Karta kredytowa Wizz Air MasterCard

W dzisiejszym poście chcielibyśmy opisać zalety karty kredytowej, z której sami korzystamy. Post nie jest w żadnym stopniu reklamą, za którą ktoś nam płaci. Sami używamy tego środka płatniczego, dlatego chcemy Wam go przedstawić.

Kiedyś oboje nie chcieliśmy mieć kart kredytowych – nie były nam potrzebne, a kojarzyły się z długami itd itp. Korzystaliśmy jedynie z kart debetowych do naszych kont bankowych. Na szczęście podczas organizacji naszego wyjazdu do Meksyku karta kredytowa okazała się niezbędna do wypożyczenia samochodu. Po przejrzeniu kilku ofert najbardziej pasująca do naszych potrzeb okazała się karta Wizz Air MasterCard wydawana przez bank Raiffeisen.

Oto kilka zalet tej karty, które są dla nas istotne:

  • 2% każdej transakcji wraca na nasze konto WizzAir, dzięki czemu możemy później kupować bilety lotnicze za 0 zł 🙂 (jeśli płacimy za coś na stronie WizzAir to wraca nam nawet 4%)
  • Bezpłatne członkostwo typu standard w WIZZ Discount Club, dzięki czemu zakupione przez nas bilety dla siebie i jednej osoby towarzyszącej są tańsze nawet o 45 zł/sztuka. Taniej zapłacimy też za bagaż. Normalnie takie członkostwo kosztuje 29,99 Euro za rok (jeszcze do niedawna w cenie mieliśmy członkostwo typu grupa, w którym mogliśmy kupować tańsze bilety dla siebie i pięciu współpasażerów, ale niestety to się skończyło z końcem sierpnia)
  • Przy otwarciu karty i dokonaniu pierwszej płatności otrzymujemy punkty o wartości 50 zł na start na swoje konto WizzAir
  • Karta ma dobre kursy wymiany walut, dzięki czemu nie przepłacimy płacąc nią za granicą (szczególnie w krajach z „egzotycznymi” walutami – innymi niż Euro, Dolar, czy Funt)
  • Do prowadzenia konta nie jest wymagane posiadanie konta w banku Raiffeisen.

Więcej informacji o karcie znajdziecie pod tym linkiem: https://raiffeisenpolbank.com/klienci-indywidualni/karty/wizz-air-mastercard

Na stronie banku zdobywanie punktów jest opisane w nieco zawiły sposób. Ogólnie dostajemy 1 pkt za każde wydane 5 zł kartą, a 10 pkt możemy wymienić na 1 zł na nasze środki WizzAir. Ogólnie daje to 2% zwrotu, o którym pisaliśmy wcześniej :).

Karta ma również kilka wad, o których poniżej:

  • Opłata za jej prowadzenie to 6 zł miesięcznie i nie da się jej ominąć (jednak pamiętajmy, że daje to 72 zł rocznie, co jest i tak mniejszą kwotą niż 29,99 Euro za członkostwo w WizzAir Discount Club)
  • Punkty z karty nie są automatycznie przelewane na konto WizzAir – trzeba co jakiś czas dzwonić na infolinię Raiffeisen w celu zgłoszenia chęci przelania punktów i później poczekać kilka dni, aż punkty trafią na konto.
  • Okres rozliczeniowy karty przypada od pierwszego do ostatniego dnia miesiąca, później istnieje możliwość spłaty karty bezpłatnie w ciągu 25 dni można bezpłatnie spłacić całą kwotę wydatkowaną w poprzednim miesiącu. Jeśli jednak mamy część niespłaconą, to na przełomie miesiąca od tej kwoty naliczane jest ubezpieczenie na życie (0,75% sumy niespłaconej kwoty). Dlatego my sami traktujemy tą kartę, jak debetową i stale robimy przelewy z naszego osobistego konta w innym banku, żeby nie pozostawiać dużej kwoty do spłaty.
  • Jak przy każdej karcie kredytowej trzeba mieć stały dochód, najlepiej z umowy o pracę na czas nieokreślony. Nasza karta jest wydana na Kasię ze względu na zatrudnienie na taką właśnie umowę. Drugim sposobem jest prowadzenie działalności gospodarczej, jednak trzeba to robić od conajmniej 18 miesięcy. W czasie, kiedy staraliśmy się o wydanie karty Nikodema działalność nie miała jeszcze takiego stażu, dlatego wnioskowaliśmy o kartę dla Kasi.

Ogólnie rzecz ujmując karta ma swoje wady i zalety, jednak my jesteśmy z niej bardzo zadowoleni. Płacimy za wszystkie możliwe zakupy w kraju i za granicą. Dzięki temu coś do nas „wraca” z wydanych pieniędzy. 🙂

 

Jak płacić za granicą?

W dzisiejszym wpisie chcielibyśmy się podzielić z Wami naszymi sposobami na płacenie za granicą podczas wyjazdów. Często zastanawiacie się, czy lepiej wziąć ze sobą gotówkę, czy płacić kartą. Zależne jest to przede wszystkim od miejsca, w które się wybieramy. Nie wszędzie da się płacić kartą płatniczą, czy też wypłacić gotówkę z bankomatu. Oczywiście istnieje wiele innych sposobów, jednak my przedstawimy kilka sposobów, z których sami korzystamy.

Karta kredytowa Wizz Air Mastercard

Jest to karta wydawana przez bank Raiffeisen, która ma kilka zalet. Przede wszystkim 2% wartości każdej transakcji wraca na konto WizzAir, które potem możemy wydać na bilety lotnicze tego przewoźnika. Staramy się płacić tą kartą za wszystkie zakupy zarówno w Polsce, jak i za granicą. Dodatkowo karta ma konkurencyjne kursy walut oraz brak opłaty za przewalutowanie, dzięki czemu nasze zagraniczne płatności będą tańsze. Szczególnie tą kartą opłaca się dokonywać płatności w walutach mniej popularnych jak np Peso Meksykańskie, czy Hrywna Ukraińska. Następny post poświęcimy szerzej tej karcie i napiszemy, dlaczego warto ją założyć. Jeśli natomiast potrzebujemy zapłacić w Euro, Dolarach Amerykańskich, czy Funtach Brytyjskich lepszy będzie następny sposób.

Konta walutowe w ING Banku Śląskim

Oboje posiadamy konto osobiste w banku ING, a do tego mamy otwarte konta walutowe w EUR, USD, i GBP. Prowadzenie wszystkich rachunków jest bezpłatne, a dodatkowo kartę debetową Visa możemy podpiąć do wszystkich rachunków. Płatności są pobierane automatycznie z danego konta. Czyli jeśli płacimy za dany towar w euro, to pieniądze pobierane są właśnie z tego konta (o ile znajdują się tam jakieś pieniądze;) ). Dodatkowo mamy dostęp do internetowego kantora, w którym możemy wymienić złotówki na inną walutę. Kursy walut są często korzystniejsze, niż w stacjonarnych kantorach i aktualizują się co kilka sekund. W niektórych oddziałach ING znajdują się bankomaty w euro, z których możemy wypłacić tę walutę. Z każdego konta walutowego możemy też raz w miesiącu wypłacić bezpłatnie gotówkę w kasie banku. Tego sposobu używamy albo przy płatnościach kartą za granicą w powyższych walutach albo wypłacając dolary w celu późniejszej wymiany w kantorze za granicą.

Wymiana gotówki w kantorze.

Kolejnym sposobem chyba najbardziej popularnym wśród podróżujących jest wymiana pieniędzy w kantorze. Możemy wymieniać gotówkę w Polskim kantorze na walutę kraju, do którego się wybieramy, jednak to jest zazwyczaj nieopłacalne. Możemy też wymieniać pieniądze już na terenie naszego kraju docelowego. To jest zwykle bardziej opłacalne rozwiązanie. Przykładowo podróżując do Lwowa najlepiej wziąć ze sobą złotówki i wymienić je na hrywny w lokalnym kantorze. Jednak w większości krajów w kantorach nie przyjmują złotówek, dlatego początkowo musimy kupić w Polsce dolary albo euro (np wypłacając walutę z konta w ING). Sami tak robimy podróżując przykładowo do krajów Azjatyckich. Co prawda tracimy wtedy na dwóch wymianach walut, jednak jest to i tak opłacalna metoda.

Wypłata obcej waluty w miejscowym bankomacie

Chcielibyśmy wspomnieć jeszcze o jednej możliwej metodzie, czyli wypłaty gotówki w kraju naszej podróży. Niektóre banki pozwalają na darmowe wypłaty gotówki na całym świecie, natomiast inne mają w swojej ofercie pakiety bezpłatnych wypłat kosztujące np 10-15 zł za 14 dni. Przy tej metodzie dochodzi jeszcze często opłata za przewalutowanie. Dlatego sami tylko w ostateczności wypłacamy pieniądze w bankomacie.

Przedstawiliśmy powyżej kilka metod płatności za granicą, z których sami korzystamy. Osobiście staramy się podczas podróży płacić za wszystko co się da kartą kredytową WizzAir. Przed wyjazdem obliczamy ile mniej więcej gotówki będzie nam potrzebne na miejscu (nie wszędzie da się płacić kartą) i tyle bierzemy ze sobą. Głównie zabieramy dolary amerykańskie (trzeba zwrócić uwagę, czy banknoty są nowe) i na miejscu wymieniamy je w częściach na lokalną walutę. Jeśli jakieś dolary nam zostaną to zużyjemy je podczas kolejnej podróży. W przypadku większego zapotrzebowania na gotówkę niż założyliśmy wypłacamy pieniądze w bankomacie na miejscu.

Mamy nadzieję, że ten post będzie dla Was przydatny podczas planowania różnych wojaży. 🙂

Meksyk – informacje praktyczne (część 2 – ceny w kraju)

W dzisiejszym wpisie chcielibyśmy podzielić się z Wami cenami, z którymi spotkaliśmy się podróżując po Meksyku. Wpis podzielimy na trzy rozdziały – transport, jedzenie i pozostałe wydatki. Ceny podajemy w MXN (Peso Meksykańskie). W okresie naszej podróży – listopad 2017 – jedno Peso kosztowało około 0,20 zł.

Transport

We wcześniejszym wpisie zamieściliśmy informacje o tym, jakie koszty musieliśmy ponieść, aby dolecieć do samego Meksyku oraz na przemieszczanie się pomiędzy miastami. Dzisiaj chcielibyśmy dodać informacje o kosztach przemieszczania się komunikacją miejską oraz taksówkami, a także związanymi z wynajętym przez nas samochodem. Jeśli chodzi o taksówki to zawsze korzystaliśmy z Ubera. We wszystkich miastach, w których przebywaliśmy takie pojazdy były dostępne. Zamawialiśmy zazwyczaj przejazd na lotnisku, kiedy mieliśmy dostęp do lotniskowego Wi-Fi lub w drugą stronę – jeśli jechaliśmy z hotelu na lotnisko. Przewagą Ubera nad klasycznymi taksówkami w takim przypadku jest przede wszystkim niższa cena (sprawdzaliśmy na lotniskach ceny kursów „oficjalnych” korporacji). Dodatkowo nie musimy po hiszpańsku tłumaczyć, gdzie chcemy jechać – wpisujemy destynację w aplikacji Ubera. Z góry wiemy także, jaką cenę zapłacimy za transport oraz mamy pewność, że kierowca nie przewiezie nas okrężną drogą. Przykładowe ceny kursów:

  • Pierwszy przejazd w Mexico City z lotniska do hotelu (trasa 35 km, późnym wieczorem) – 268,84 MXN
  • Przejazd z hotelu w centrum Mexico City na lotnisko (trasa 11 km) – 79,28 MXN
  • Przejazd z lotniska w Guadalajarze do hotelu w centrum miasta (trasa ponad 19 km) – 114,30 MXN

Kiedy już nasze plecaki dotarły z nami do hotelu to po miastach poruszaliśmy się głównie pieszo lub komunikacją miejską. Ceny biletów kształtują się następująco:

  • Metro w Mexico City – 5 MXN (bilet upoważnia do jednego wejścia do metra oraz przejazdu z nieograniczoną ilością przesiadek)
  • Trolejbusy oraz autobusy w Guadalajarze – 7 MXN
  • Autobus z lotniska w Puebli do centrum – 18 MXN (oficjalna taksówka kosztuje 300 MXN)

 

  • Benzyna kosztuje natomiast ok. 16 MXN (gorsze) oraz 17,60 MXN (lepsze – wyższa liczba oktanów) za litr.

Jedzenie

Samej kuchni meksykańskiej chcielibyśmy poświęcić w przyszłości osobny wpis na naszym blogu. Miejscowe jedzenie znacznie różni się od tego, co znamy w Polsce jako kuchnię meksykańską, a jest tak naprawdę kopią amerykańskiej wersji „kuchni meksykańskiej” ;-).  Przykładowe ceny w restauracjach:

  • Buritos – 75 – 85 MXN
  • Burgery – 140 MXN
  • Tacos El Pastor (pyszne, polecamy!) – 58 MXN
  • Fajitas – 85 – 90 MXN (w zależności od zawartości)
  • Tonic – 19 MXN
  • Piwo – 45 MXN (często można trafić na promocje 2 za 1 itp)
  • Drinki, np Tequilla Sunrise – 45 – 100 MXN (promocje podobnie jak w przypadku piwa)
Tacos El Pastor

W różnego rodzaju budkach, ulicznych barach, czy sklepach ceny wyglądają następująco:

  • Mini Donaty – 25 MXN porcja
  • Donaty w piekarniach – 6 – 10 MXN sztuka
  • Lody z automatu – od 8 MXN
  • 2 gałki lodów (+2 gratis) – 45 MXN
  • Chipsy tradycyjne – 15 MXN
  • Środki do opalania w sklepach są drogie – od 200 MXN za małą butelkę
  • Dobre ceny są w supermarketach (np. San-Francisco) lub mniejszych sklepach (7 eleven lub OXXO).

Pozostałe wydatki

  • Bilety wstępu do ruin w Tulum oraz Coba – 70 MXN
  • Bilet wstępu do biblioteki historycznej w Puebli – 25 MXN
  • Kapelusze – od 14 MXN (w markecie) do 100 MXN (w hotelu)

Ogólnie ceny w Meksyku są porównywalne do tych w Polsce. Podsumowując nasze wydatki 16-dniowa wyprawa wyniosła nas 5000 zł od osoby. W tą kwotę wliczyliśmy już absolutnie wszystkie koszty, takie jak bilety lotnicze, hotele, ubezpieczenie, a nawet dojazd na lotnisko w Polsce. Dużą część tej sumy wyniósł także dojazd oraz pobyt w Amsterdamie, z którego tak naprawdę rozpoczynaliśmy naszą transoceaniczną podróż. Kwota ta początkowo może wydawać się wysoka, jednak radzimy Wam porównać ją z ofertami biur podróży. Najtańszy zorganizowany wyjazd na krótszy okres czasu z biurem podróży Itaka to koszt od 7000 zł w górę plus dodatkowe obowiązkowe opłaty (110$). Do tego należy oczywiście doliczyć wydatki osobiste na miejscu. Myślę, że cena plus wolność, jaką daje podróżowanie na własną rękę wystarczą, aby przekonać Was do zrezygnowania z utartych szlaków biur podróży i odkrywać ten piękny kraj na własną rękę.

Już niedługo kolejny wpis o Meksyku! 🙂

Meksyk – informacje praktyczne (część 1 – ceny podróży oraz noclegów)

W pierwszych wpisach po naszym powrocie z Meksyku chcielibyśmy przedstawić Wam informacje praktyczne o tym pięknym kraju. Podamy także przykładowe ceny, z którymi możecie się spotkać podczas swojego wyjazdu do tego pięknego kraju w Ameryce Północnej. Wszystkie ceny pochodzą z listopada 2017. Dzisiaj chcemy zaprezentować część pierwszą informacji o cenach – czyli wszystko to co rezerwowaliśmy jeszcze przed wylotem.

Spotkany na drodze do Cancun

Podróż do Meksyku

Z Polski nie ma bezpośrednich połączeń do Meksyku (poza czarterowymi lotami do Cancun w sezonie zimowym). Z naszego kraju można dolecieć na miejsce z jedną lub kilkoma przesiadkami w europejskich portach lotniczych. Takie loty jednak kosztują często dużo ponad 3000 zł. Najwygodniejszą opcją na interesujący nas termin był lot z Katowic do Mexico City z przesiadką w Monachium linią lotniczą Lufthansa. Jednak kosztował on 4500 zł za osobę w dwie strony, co dla nas było zdecydowanie za dużą kwotą. Na szczęście pojawiła się świetna promocja, dzięki której zakupiliśmy loty z Amsterdamu także przez Monachium za niecałe 1500 zł od osoby, czyli ponad 3000 zł taniej!!! Właśnie ta promocja skusiła nas na wyjazd do kraju Tequili położonego w Ameryce Północnej. Wcześniej trochę o tym myśleliśmy, ale ceny biletów były zabójcze…
Musieliśmy oczywiście jakoś dostać się do Amsterdamu. Zarezerwowaliśmy więc lot linią Wizzair z Katowic do Eindhoven (ok. 70 zł za osobę z bagażem), następnie autobus z lotniska do centrum Amsterdamu (aż 22,50 euro za dwie godziny jazdy! :-(). Wracaliśmy natomiast linią Transavia bezpośrednio z Amsterdamu do Katowic (wraz z bagażem zapłaciliśmy za ten lot 50 euro).

Przed wylotem z Frankfurtu do Mexico City

Poruszanie się po kraju

Meksyk to bardzo duży kraj (13 pod względem powierzchni na świecie). Poruszanie się po nim to nielada wyzwanie. Według nas najlepszym sposobem na pokonywanie dużych odległości jest oczywiście samolot. Jeśli uda się Wam zakupić bilety w promocyjnych cenach to z pewnością zapłacicie mniej niż za samolot. Do tego na tej samej trasie (przykładowo Meksyk-Cancun) autobus jedzie całą dobę, natomiast samolotem pokonacie ten dystans w trochę ponad 2 godziny;). My podczas swojej podróży lecieliśmy na krajowych meksykańskich trasach w sumie trzy razy:

  • Meksyk-Guadalajara (linia Volaris) 46,20$ za osobę z bagażem.
  • Guadalajara-Cancun (linia Volaris) 60,66$ za osobę z bagażem,
  • Cancun-Puebla (linia VivaAerobus) 86.61 $ za osobę z bagażem.

Ceny te w różnego rodzaju promocjach mogą być jeszcze niższe. W ostatni dzień naszego pobytu wracaliśmy bardzo wygodnym autobusem z Puebli na lotnisko z mieście Meksyk (przewoźnik Estrella-Roja). Kosztował 300 peso (ok. 60 zł za osobę). Trochę drogo jak za 2 godzinną podróż, jednak pojazd był bardzo wygodny, a przede wszystkim był to bezpośredni transfer. Bilety można kupić taniej na stronie internetowej przewoźnika, jednak trzeba posiadać meksykańską kartę płatniczą, której my oczywiście nie mamy. Byliśmy więc skazani na zakup w kasie w normalnej cenie. Ciekawostką jest, że na dworcu autobusowym w Puebli przechodzi się kontrolę, jak na lotnisku oraz „nadaje” bagaż do luku autobusu przed przejściem tej kontroli.

Terminal autobusowy w Puebli

Hotele

Planując wyjazd jak zwykle zarezerwowaliśmy wcześniej hotele na całej trasie. Przyjęliśmy, że chcemy wydać średnio 100 zł za osobę ze śniadaniem. Tą kwotę można oczywiście zmniejszyć wybierając hostele lub guesthouse. My staraliśmy się wybierać dobrze oceniane (szczególnie pod względem czystości) obiekty. Gdzie to możliwe spaliśmy w hotelach sieciowych Hilton i Accor. Za najtańszy nocleg (hotel Ibis w Mexico City) zapłaciliśmy 16 groszy za osobę ze śniadaniem 😉 (oczywiście dopłacając nieco zdobytymi wcześniej punktami). Natomiast w najdroższym 5* resorcie zapłaciliśmy ok. 190 zł za osobę z pysznym serwowanym śniadaniem w restauracji z pięknym widokiem na morze. W sumie za 14 noclegów – 12 w Meksyku oraz 2 w Amsterdamie (Hampton by Hilton przy lotnisku Schiphol) zapłaciliśmy ok. 1300 zł za osobę. Za każdym razem śniadanie mieliśmy już w cenie noclegu. Wyszło więc nawet trochę mniej niż zakładane 100 zł za noc.

Hampton by Hilton Centro Historico Mexico City

 

Już niedługo druga część wpisu o cenach, z którymi spotkaliśmy się na miejscu. Będzie m.in. o jedzeniu, poruszaniu się po miastach oraz wiele innych przydatnych praktycznych informacji. Śledźcie naszego bloga! 🙂

Mniej niż 2500 zł za dwa tygodnie wypoczynku na Phuket (Tajlandia) – w cenie loty i hotel

Witamy Was serdecznie,

Nasz dzisiejszy post ma za zadanie przekonać Was, że podróżowanie bez biur podróży jest dużo bardziej opłacalne (o czym zawsze Wam przypominamy ;-)). Opiszemy to na przykładzie typowo wypoczynkowego wyjazdu na wyspę Phuket w Tajlandii.

Pierwszym krokiem, który musimy wykonać, aby odpoczywać na takich rajskich plażach jest rezerwacja biletu lotniczego. W tym celu polecamy stronę skyscanner.pl – pomoże ona wyszukać nam najtańsze połączenie w interesującym nas terminie. Na przykładowy termin 9-23 sierpnia udało nam się znaleźć loty z Warszawy do Phuket za 1941 zł od osoby:

Dużym plusem w tym przypadku jest linia lotnicza, która wykonuje to połączenie, czyli Qatar Airways – jedna z lepszych linii na świecie. Ciekawostką jest, że podczas dłuższej (ponad 6-godzinnej) przesiadki, która będzie nas czekała podczas lotu możemy zapisać się na bezpłatną wycieczkę po stolicy Kataru – Doha. Co ważne dostajemy także wizę, która normalnie jest płatna. Wycieczka odbywa się autokarem wraz z angielskojęzycznym przewodnikiem i jest organizowana kilkukrotnie w ciągu dnia.

Kolejnym krokiem jest zarezerwowanie interesującego nas noclegu. Tutaj wybór jest bardzo duży, uzależniony od naszych preferencji oraz zasobności portfela ;). Wiele propozycji noclegów znajdziemy na stronie Booking.com. Przykładowo jeden ze znalezionych przez nas obiektów – trzy gwiazdkowy hotel (Rattana Residence Sakdidet) kosztujący 922 zł za pokój na 14 dni (461 zł za osobę):

 Sumując wydatki całkowity koszt dwutygodniowego wyjazdu do rajskiej Tajlandii wyniesie 2402 zł od osoby (4804 zł za dwie osoby) . Do tego musimy doliczyć jeszcze transport z lotniska. Tutaj mamy bardzo wiele opcji takich jak autobusy, tuk-tuki, czy taksówki. Jednak nawet przejazd taksówką jest bardzo tani i na pewno całkowita cena nie przekroczy 2500 zł za osobę. To wszystko zaoferuje nam biuro podróży za kilkukrotnie większą sumę. Dodatkowe wydatki osobiste na miejscu oraz koszty wyżywienia przy wycieczce z biura i tak musimy ponieść.

Jeżeli ten hotel Wam nie odpowiada to zapraszamy na stronę Accorhotels.com – francuskiej sieci hotelarskiej, która na Phuket ma bardzo duży wybór hoteli.
Z ciekawszych obiektów, jakie udało nam się znaleźć:
4* Novotel Phuket Surin Beach Resort za 3149 zł (pokój 2-osobowy) – niecałe 1575 zł za osobę. W cenie mamy codzienne śniadania, a obiekt jest położony w spokojnej części wyspy niedaleko plaży.

Dodatkowo na miejscu znajduje się świetny basen

Jeżeli wybierzemy ten hotel cały wyjazd wyniesie nas 3515 zł od osoby.

Możemy także skorzystać z bardzo luksusowej opcji i wybrać butikowy
5* Avista Hideaway Phuket Patong, MGallery by Sofitel

Tutaj za pokój dwuosobowy zapłacimy już 5746 zł za cały pobyt ze śniadaniami, co daje 2873 zł za osobę. 

Cały wyjazd wyniesie wtedy 4814 zł za osobę. To już dość dużo, jednak ceny wyjazdów z biurami podróży na Phuket zaczynają się właśnie od takich kwot i to z noclegami w dużo słabszych hotelach. Dlatego dla porównania chcieliśmy pokazać Wam taką właśnie luksusową opcję za względnie nieduże pieniądze.

Zbliżają się wakacje, więc może ktoś z Was zdecyduje się właśnie na taki wyjazd. 🙂 Wszystko oczywiście można dowolnie modyfikować i dostosowywać pod swoje oczekiwania. Na miejscu nie musimy oczywiście cały czas siedzieć w hotelu, czy na plaży. Tajlandia oferuje wiele ciekawych miejsc do odkrycia. Jeżeli macie jakieś pytania lub uwagi – śmiało piszcie do nas. Mamy nadzieję, że udaje nam się Was trochę zainspirować tanimi wyjazdami. 🙂

 

Tydzień na Malediwach za 2,5 tysiąca? To możliwe!

Krystalicznie czysta, ciepła woda, złoty piasek i miejsce pod palmami tylko dla siebie? To musi kosztować fortunę… Jeżeli sprawdzimy oferty biur podróży mogło by się to zgadzać.
Z czym kojarzą się nam Malediwy?

Większości z nas przychodzi na myśl taki właśnie widok. Każdemu, kto myśli o wyjeździe w ten zakątek świata marzy się spędzenie choć jednej nocy w drewnianym domku na wodzie.
Pamiętam pewną rozmowę z przyjaciółmi, kiedy wymienialiśmy się poglądami na temat różnego rodzaju wycieczek. Padł pomysł podróży na wyspy, takiej, żeby totalnie odciąć się do świata. To miejsce stwarza właśnie takie warunki. Jedyne co nas zniechęciło to koszt – nie raz słyszeliśmy, że za tygodniowy wyjazd na Malediwy z pobytem w domkach na wodzie należy zapłacić tyle co za nowy samochód (dla dwóch osób). Wydawało to mi się początkowo śmieszne, ale nie sprawdzałam tego nigdy dotąd, dlatego też nie chciałam się kłócić.

Postanowiłam to sprawdzić. I co się okazało? Że kolega miał rację…. Wyjazd na Malediwy (Wyspa Kuramathi) w kwietniu z biurem podróży to koszt prawie 35 tysięcy!! Trzeba wspomnieć, że jest to jedna z tańszych opcji biura podróży.

W opisie oferty można zauważyć, że jeżeli dolot do Male odbywa się przed godziną 9 rano, kiedy nie kursuje jeszcze żaden prom, konieczne jest wykupienie hotelu transferowego z niemieckiej oferty biura podróży…. Koszt jednak nie jest podany. Poza tym wszystkie inne opłaty zawarte są już w cenie wycieczki z TUI. Oczywiście, należy zrozumieć, że opcja All Inclusive podraża koszty jednak wizja ponad 50 tysięcy za wyjazd jest wręcz śmieszna. Dlatego można by sobie tylko pomarzyć, że kiedyś zamoczymy stopę w oceanie siedząc na drewnianym pomoście i sącząc drinka…

Mamy dla Was niespodziankę. Może być zupełnie inaczej… Jeśli przez jakiś czas zrobicie przerwę w podróżach i wszystkie wydatki na ciastka z dziurką będziecie odkładali do skarpety, to wyjazd – nawet do domku na wodzie, może stać się rzeczywistością.

Zacznijmy od początku. Co z lotami na Malediwy?
Otóż obecnie mamy możliwość lecieć z Pragi do Male. W kwietniu, który jest bardzo korzystnym miesiącem na wyspach linia FlyDubai wypuściła tanie loty w ten zakątek świata. Możemy się tam dostać za nieco ponad 1750 zł od osoby. [www.skyscanner.pl] Podaliśmy cenę za lot dnia 18 kwietnia (zarówno w naszej kalkulacji, jak i w przypadku biura podróży) na 8 dni.

W tym terminie znaleźliśmy także noclegi z opcją all inclusive dla dwóch osób w bungalowie na wodzie. Ciekawi Was koszt? Może według ogólnie przyjętych reguł tanich podróży nie jest on bardzo niski. Porównując go jednak do oferty biura podróży oszczędzamy bardzo wiele… Koszt 7 noclegów wynosi bowiem 12 226zł za dwie osoby!

Co prawda, cena za tydzień wynosi ponad 6 tysięcy złotych za osobę. Co widać na powyższym zdjęciu, oferty z niepełnym wyżywieniem niewiele różnią się cenowo od opcji all inclusive. Link do strony hotelu na booking – klik.
Poniżej zdjęcia z oferowanego w tej cenie domku i opis zawartych w nim udogodnień:

Do ceny hotelu należy doliczyć 4 dolary za osobę za transfer na wyspę promem publicznym. Istnieje też opcja wynajęcia prywatnej łodzi. Cena takiej usługi nie jest jednak podana.

PODSUMOWUJĄC

Koszt wyjazdu z biurem podróży TUI dla dwóch osób (7 noclegów):
34 324 zł
(w tej opcji to 17 162 zł za osobę; jeżeli byłaby konieczność wykupienia tylko dla jednej osoby wówczas biuro pobiera opłatę 26 610 zł)

Organizowanie wyjazdu na własną rękę dla dwóch osób (7 noclegów):
15 766 zł
(koszt noclegów to 12 226 zł plus cena lotu 3 448 zł dla dwóch osób i 32 zł za transport na wyspę)

Oszczędzamy:
18 558 zł !!!
Tak naprawdę nie robiąc nic mamy w kieszeni większą kwotę niż wydajemy ją w przypadku biura podróży…. Czyli możemy zabrać w tej cenie najlepszych przyjaciół bądź ponowić wyjazd podczas kolejnych wakacji.

Jeżeli wystarczy Wam zwyczajny, klimatyzowany pokój w domku przy samej plaży to cena Waszej podróży spadnie o 14 622 zł 😉 Wystarczy zarezerwować pokój ze śniadaniem w obiekcie Wind Breeze Sunset View Inn

Przy wyborze powyższego, bardzo dobrze ocenianego obiektu, tydzień na Malediwach może Was kosztować niespełna 4 500 zł za dwie osoby!!! W cenie znajduje się przelot i hotel ze śniadaniem. Pozostaje tylko niewielki koszt transferu na wyspę (prom publiczny ok 2$ za osobę).
Brzmi ciekawie? To w drogę!! Może poniższe zdjęcia Was do tego zachęcą.
Mnie już namawiać nie trzeba!

Wiecie, że na Malediwach można wynająć „całą wyspę”? Pewnie tak. Chodzi tu oczywiście o pokój bądź willę w obiekcie na prywatnej wyspie. Domyślacie się pewnie, że skoro domki na wodzie to spory koszt, to podobnie będzie w przypadku noclegów na prywatnej wyspie. Jaką cenę za noc, w willi przy plaży (prywatna rezydencja), obstawiacie? 2 tysiące? Może jednak mniej? …. Koszt takiej willi, mieszczącej 9 osób wynosi 87 518 złotych za noc…….. To prawie cena mojej wymarzonej Mazdy 6…. To dość szokujące. Wrażenie robi kwota wynajmu za tydzień- uwaga – 612 630 zł. Obawiam się mimo wszystko, że to nie jest najdroższa opcja na Malediwach… Dla ciekawych, link do oferty hotelu na booking – klik. Myślę, że taką ofertę należy potraktować wyłącznie jako ciekawostkę 😉

Wybór należy do Was, opcji jak widać jest wiele 😉

Kasia

PARYŻ – jak ograniczyć koszty podróży do jednej z droższych europejskich stolic

Paryż od zawsze był na naszej podróżniczej mapie, chyba po prostu dlatego, że to PARYŻ… Generalnie staramy się wybierać kraje, w których możemy spokojnie zjeść i wypić coś w przyzwoitym miejscu i nie płakać pół dnia nad rachunkiem. Francja, a przede wszystkim jej stolica do takich krajów nie należy. Kiedy się tam wybieraliśmy standardowo zabraliśmy ze sobą kabanosy, konserwy, oraz jakieś czekolady jako energetyczny ratunek. Bagietki i wodę kupowaliśmy w marketach – ceny są wyższe niż w Polsce, ale dramatu nie ma. Oczywiście zależy, na czym nam zależy 😉 Wino, pieczywo i woda były tanie. Reszta już niestety nie. Ale jak widać to całkiem dobry zestaw by przeżyć dwa dni. Bo tyle spędziliśmy w tym uroczym mieście.
[K] Pamiętam, że jadąc tam miałam mieszane uczucia – jedni to miejsce pokochali inni znienawidzili. Ja po pobycie w Paryżu jestem po środku. Nie jest to miejsce, do którego tęsknię. Było romantycznie, klimatycznie… ale jeśli ma się niecałe 24 godziny, to trochę ciężko o spokojne zwiedzanie, o kontemplację. Być może kiedyś należało by wrócić i spędzić w tym miejscu znacznie więcej czasu.
Postanowiliśmy napisać Wam kilka słów jak to zrobić. Koszt lotu z Warszawy do Paryża to 11 zł w naszym przypadku. Jednak już minęły cudowne czasy tanich lotów. Jeżeli lecimy tanimi liniami, niestety nie możemy liczyć na przylot do centrum. Lądujemy na lotnisku Paryż Beauvais. Koszt autobusu w obie strony z tego lotniska do centrum Paryża to 29 Euro. Obecnie lot kosztuje ponad dziesięć razy tyle (bez żadnej promocji).
Jeśli macie ochotę już teraz zaplanować wyprawę do stolicy Francji proponujemy terminy we wrześniu lub październiku. Jest to już termin po sezonie, stąd ceny powinny być niższe. Ryanair oferuje loty do Beauvais za 154 zł (oferują nieco większy bagaż podręczny, czym wygrywają nad Wizzairem). W terminie 18-20 września ceny są najniższe własnie dla tej linii lotniczej (Wizzair, lot 19-21 kosztuje 283 zł dla członków klubu Discount Club, cena regularna to 350 zł). Do tego doliczamy 124 zł dojazdu z lotniska do centrum (http://tickets.aeroportbeauvais.com/Offres.aspx). Po Paryżu łatwo jest poruszać się piechotą oraz metrem. Bilety w metrze to koszt 14 Euro za karnet na 10 przejazdów (6 zł za bilet – bez zniżki, jego ważność to 1,5 h). Pojedynczy bilet kosztuje 1,9 Euro, więc ok 10 zł, zatem już trochę możemy zaoszczędzić.
Jeśli chodzi o noclegi – my spaliśmy u Colina (Niestety nie Farrella ;( ) na couchsurfingu. Jest to zupełnie darmowy sposób, nocujemy u mieszkańców danego miasta. Należy się zalogować na stronie https://www.couchsurfing.com/ i znaleźć kogoś, kto wówczas ma dla nas czas i przyjmie nas do siebie. Oczywiście należy pamiętać o prezencie dla tej osoby. Co kojarzy się z naszym krajem… propozycji jest wiele,ale jedna jest najbardziej oczywista i zazwyczaj trafiona 😉
Jeśli jednak wolicie spać w hotelu bądź hostelu zachęcamy do wyszukiwania na booking.com, agoda.pl, trivago.pl. Tam znajdziemy wiele hoteli, jednak niestety ich ceny są dość wysokie. W centrum na nocleg w przyzwoitych warunkach nie mamy co liczyć na cenę niższą niż 100 zł od osoby. Na serwisie agoda.pl znaleźliśmy hotel Premiere Classe Roissy w cenie 154 zł za noc dla dwóch osób. Hotel znajuje się w pobliżu lotniska Charles de Gaulle, stąd jest dobrze skomunikowany z centrum. Blisko centrum znajduje się Hotel des Boulevards, który kosztuje 234 zł za dwie osoby, za noc.Warto zalogować się w serwisie agoda, ponieważ możemy liczyć na zniżki do 30% (podobnie jak booking,com, gdzie otrzymamy 10% zniżki).
Polecamy, szczególnie osobom posiadającym karty lojalnościowe w dużych sieciach hotelowych, by sprawdzić ceny dla członków klubów. Jeśli nasz budżet jest ciut większy, bądź jeśli na karcie członkowskiej Accor mamy zgromadzone punkty w hotelach ibis Styles możemy spać za damo. Jeśli nie, koszt noclegu waha się w okolicach 300 zł za pokój 2-os. ze śniadaniem.

PODSUMOWUJĄC:
-lot WAW-BVA liniami Ryanair:154 zł
– transport z lotniska do centrum: 124 zł
– 10 przejazdowy karnet (do wykorzystania przez 2 osoby-cenę dzielimy na pół): 30 zł
– nocleg w hotelu poza centrum: 154 zł/ os/ 2 noce
-wyżywienie: własne
ŁĄCZNIE: 462 zł

BIURO PODRÓŻY:
To samo, a nawet mniej oferuje nam biuro podróży : http://wyskoczmy.pl/wycieczki/paryz-3-dni/
W cenie 599 zł mamy wliczone tylko loty, oraz hotel. Musimy doliczyć koszt 32 euro za dojazd do centrum, oraz koszt transportu do hotelu – czyli 124 zł za autobus oraz bilety komunikacji miejskiej.
ŁĄCZNIE: 760 zł

Nie robiąc nic nadzwyczajnego zaoszczędzamy prawie 300 zł….
Decyzja należy do Was, Czasami niewiele trzeba by po prostu zaoszczędzić kilka złotych. Powyższa kwota spokojnie wystarczy nam na 7 kebabów w centrum Paryża 😉 (Pamiętam doskonale cenę kebabu – 10 Euro! )

Udanej podróży! 🙂