Recenzja hotelu Hilton Batumi

W kwietniu odwiedziliśmy po raz kolejny Batumi, tym razem wybraliśmy jednak nieco inny rodzaj zakwaterowania. Jako, że do utrzymania wysokiego statusu w sieci Hilton brakowało nam kilku pobytów, postanowiliśmy zarezerwować dwie noce w hotelu Hilton Batumi. Nocleg dla trzech osób kosztował nas  130$ za pokój za noc. Otrzymaliśmy ofertę ze śniadaniem i dostępem do saloniku. Hotel jest pięknie położony. Z jednej strony jest bardzo blisko centrum i wszelkiego rodzaju atrakcji turystycznych. Z drugiej, znajduje się przy samym morzu. Z wyższych pięter budynku roztacza się przepiękna panorama na morze, a z drugiej strony budynku na miasto i góry. Jeżeli nie będziecie chcieli zanocować w tym obiekcie polecamy skorzystać ze Sky Baru „Nephele”, mieszczącego się na najwyższym piętrze budynku, skąd można podziwiać widoki na całą przestrzeń wokół obiektu.

 

Przyjazd do hotelu i zameldowanie

Do Batumi przyjechaliśmy pociągiem, skąd do hotelu udaliśmy się autobusem kursującym między dworcem a centrum. Przy hotelu znajdują się parkingi, jednak ich obłożenie jest dość spore. Hotel oferuje swój parking w cenie 15 GEL za dobę. Podczas zakwaterowania trafiliśmy na wykwaterowanie dwóch grup wycieczkowych, zatem zamieszania było dość sporo. Nie było to problemem dla obsługi, ponieważ po chwili znalazła się recepcjonistka Anna, która świetnie się nami zaopiekowała. Obsługa bardzo dobrze mówi po angielsku i rosyjsku. Przy zameldowaniu zostaliśmy oczywiście powitani, dowiedzieliśmy się o wszelkich udogodnieniach, godzinach posiłków, oraz sposobie logowania się do sieci wi-fi. Przybyliśmy do hotelu około godziny 12 i po około 20 minutach mogliśmy zająć pokój. Do pokoju zaprowadziła nas recepcjonistka, która podczas jazdy windą opowiedziała co znajduje się na którym piętrze (w hotelu możemy skorzystać ze SPA, siłowni, basenu, kasyna oraz sal konferencyjnych, restauracji i baru).Kiedy zostaliśmy sami jak zawsze dokonaliśmy małego rekonesansu otrzymanego apartamentu. 😉 Z racji dużego obłożenia nie był on w pełni przygotowany – brakowało wstawki dla członków Hilton Honors oraz dostawki. Wszystko zostało jednak po chwili nadrobione, a my udaliśmy się na kawę do saloniku.

 

Pokój

Apartament narożny mieścił się na 16 piętrze. Z jego okien rozpościerał się przepiękny widok na góry i miasto, który wieczorem robił niesamowite wrażenie. Apartament składał się z pokoju dziennego, e którym znajdował się telewizor, kącik wypoczynkowy,szafa, stół z krzesłami oraz zestaw do parzenia kawy i herbaty.

 

Do niego przylegała sypialnia z dużym łóżkiem, telewizorem z systemem rozrywki, część do pracy z biurkiem i toaletką, a także garderoba.  Łóżko było bardzo wygodne, idealnie zaścielone, z wyborem dwóch  poduszek. Po każdej stronie znajdowały się lampki nocne oraz do czytania (ledowe), wtyczki do kontaktu oraz radio-budziki. W garderobie mieliśmy do dyspozycji żelazko oraz deskę do prasowania, jak również duże lustro obejmujące całą sylwetkę.  W szafie, która pomieściłaby wszystkie ubrania Nikodema, które zostawił w Polsce 😀 mieścił się też sejf. Garderoba była na tyle przestronna, że pomieściła także nasze plecaki.

W sypialni cała ściana zewnętrzna była przeszklona co zapewniało niesamowite widoki. Niestety w słoneczny dzień temperatura w pokoju znacząco się podnosiła. Na szczęście klimatyzacja działała sprawnie, więc nie stanowiło to problemu.

Pokoje bardzo przytulne, czyste, schludne. Urządzone gustownie, w zasadzie niczego w nich nie brakowało. Nie było niczego, co mogłoby być na minus 😉 Przy sypialni znajdowała się łazienka, w której można było skorzystać zarówno z prysznica jak i wanny, oddzielonego WC, a także jednej umywalki. Standardowo znajdowały się w niej zestaw kosmetyków (początkowo dla dwóch, później dostawiono kolejne- już dla trzech osób), wszelkie dodatki w postaci czepka, wacików, jak również suszarka, oraz szlafroki. Mieliśmy do dyspozycji trzy komplety ręczników.

 

Śniadanie

Śniadanie jest serwowane zarówno w saloniku jak i w restauracji na parterze. Polecamy zjeść je właśnie w głównej restauracji, ponieważ jest naprawdę bardzo urozmaicone, a obsługa- wprost nieprzyzwoicie gościnna i troskliwa. Przy wejściu wita nas główny manager hotelu i kieruje do kierowniczki sali, która znajduje dla nas stolik. Przez cały czas możemy się czuć zaopiekowani ;). Obsługa dopytuje się się czy nam smakuje, troszczy o to by niczego nie brakowało i  czy wszystko jest takie, jakie być powinno. A jest na najwyższym poziomie. Takiej obsługi i jakości nie doświadczyliśmy w żadnym innym hotelu, w którym mieliśmy przyjemność nocować.  

Niestety nie jesteśmy w stanie opisać wszystkiego co było serwowane  na śniadanie. Były dostępne dwie stacje z daniami serwowanymi z jaj. Jedna bezpośrednio w sali śniadaniowej, druga już na kuchni. Polecamy Wam bardzo jajka po benedyktyńsku – niebo w gębie. Na śniadanie był dostępny bardzo szeroki wybór pieczywa i lokalnych serów. Ponadto pyszna herbata z samowaru oraz świeżo wyciskany sok z pomarańczy, który można było przygotować sobie w maszynie jak z nadmorskich barów 🙂

O dziwo zdjęć mamy niewiele, a to wszystko z wrażenia 😀

 

Salonik

Dostęp do saloniku można uzyskać przez wykupienie pokoju na piętrach Executive oraz dzięki posiadaniu karty członkowskiej Hilton Honors o wysokim statusie (Gold, Platinum). W saloniku hotelu Hilton Batumi możemy zjeść śniadanie w godzinach porannych (od 6 do 10) oraz kolację z wyborem alkoholi od godziny 18 do 20. Poza tym przez cały dzień można tam korzystać z różnego rodzaju przekąsek, owoców, zimnych i gorących napojów.

 

Ze śniadania w saloniku nie korzystaliśmy. Zaraz po przyjeździe do hotelu udaliśmy się do niego na kawę. Do niej mieliśmy możliwość wyboru dwóch ciast oraz dwóch rodzajów kanapek. Przez cały dzień możemy napić się soków owocowych, napojów gazowanych, wody, czy napoju typu Ice Tea.

 

Po godzinie 18 w Executive Lounge możemy zjeść ciepły posiłek i skosztować kilku rodzajów alkoholi. Pierwszego dnia naszego pobytu serwowano rybę oraz grillowaną cukinię.  Kolejnego dnia ryż z warzywami oraz pikantny gulasz. Do tego wciąż można było korzystać z kanapek, ciast oraz innych małych zakąsek. Serwowane posiłki były wysokiej jakości, dobrze przyprawione. Z saloniku nie korzysta wiele osób… Mimo, że zdarzało nam się widywać gości na piętrach executive, to w saloniku pierwszego dnia byliśmy sami, a drugiego towarzyszyła nam 4 osobowa grupa. 

 

Wybór alkoholi obejmował wódkę, gin, whisky oraz wino białe i czerwone, jak również piwo, które chłodziło się w lodówce. Nad wszystkim czuwa kelner, który pilnuje, by niczego nie brakowało.

Z Executive Lounge roztacza się przepiękny widok na morze… Warto wejść i rozkoszować się kawą w takich okolicznościach.

 

Podsumowując

Jeśli będziecie w Gruzji – koniecznie odwiedźcie ten hotel. Takiej obsługi, w podobnej klasie hoteli, nie spotkacie nigdzie indziej. Serwis bez żadnych zastrzeżeń. Ponadto pyszne jedzenie i cudowne widoki…. Według nas ten hotel spełnia wymagania 10/10! 🙂

Recenzja hotelu DoubleTree by Hilton Łódź

Dzisiaj chcielibyśmy się z Wami podzielić recenzją łódzkiego hotelu DoubleTree by Hilton, w którym niedawno nocowaliśmy. Jak zwykle recenzję podzielimy na kilka – istotnych dla oceny hotelu części.

Fasada hotelu (zdjęcie z portalu Booking.com)

W Polsce na dzień dzisiejszy znajdują się cztery hotele spod znaku DoubleTree – marki należącej do portfela marek sieci Hilton: we Wrocławiu, w Krakowie, w Warszawie i właśnie w Łodzi. Do tej pory odwiedziliśmy wrocławski oraz krakowski, nocowaliśmy także w kilku zagranicznych obiektach. DoubleTree są to hotele zazwyczaj 4* (tak jak ten w Łodzi), ale czasami także 5*. Jest on wypełnieniem luki pomiędzy luksusowymi markami sieci, jak Hilton Hotels, czy Conrad, a bardziej ekonomicznymi – Garden Inn, czy Hampton. Łódzki hotel nawiązuje wyglądem (zarówno zewnętrznym, jak i wewnętrznym) do tradycji filmowych miasta oraz do Wytwórni Filmów Fabularnych, która znajdowała się dokładnie w tym miejscu.

Przyjazd do hotelu i zameldowanie

Mamy takie szczęście, że zawsze jak jedziemy do Łodzi to pada śnieg albo nawet jest prawdziwa śnieżyca. Tak było i tym razem. Zaparkowaliśmy samochód na bezpłatnym miejskim parkingu, który znajduje się nieopodal hotelu (strefa parkowania jest nieczynna w weekendy) i chwiejnym krokiem po lodzie udaliśmy się do wejścia. Hotel od początku robi bardzo pozytywne wrażenie nowoczesnego i eleganckiego obiektu. Zameldowanie przebiegło bardzo sprawnie. Pani w recepcji miło przywitała nas oraz poinformowała o przywilejach związanych z diamentowym statusem w programie lojalnościowym Hiltona. Hotel połączony jest z klubem muzycznym Wytwórnia. Akurat tego dnia odbywał się koncert zespołu Perfect (nie było już niestety dostępnych biletów), w windzie spotkaliśmy basistę – Piotra Urbanka. Od razu znaleźliśmy wspólny temat do rozmów dzięki gitarze, którą mieliśmy ze sobą ;).

Pokój

Otrzymaliśmy pokój o podwyższonym standardzie na 10 piętrze (ostatnim). Na tej kondygnacji znajdowało się centrum SPA oraz pokoje dla gości Hilton Honors. Drzwi korytarza prowadzące do części z pokojami należało otworzyć kartą do pokoju – duży plus dodatkowo gwarantujący ciszę w nocy.

Pokój, który otrzymaliśmy.

Nasz pokój był bardzo przyjemny, z idealnie zaścielonym łóżkiem (duży plus na wejściu). Był wyposażony w ekspres do kawy Nespresso oraz zestaw do parzenia kawy i herbaty. Dużym plusem jest zestaw kabli ładujących do różnego typu telefonów, z czym wcześniej się nie spotkaliśmy.

Zestaw kabli ładujących

W pokoju czekał na nas także list powitalny oraz ciekawy poczęstunek, a także dwie wody mineralne. W recepcji otrzymaliśmy pyszne ciepłe ciastka (tradycja w każdym DoubleTree) oraz voucher na drink powitalny w hotelowym barze.

Poczęstunek powitalny w pokoju

Łazienka wyposażona była w prysznic. Cieszyła także wystarczająca ilość kosmetyków oraz ręczników różnego rodzaju.

Widok z okna co prawda nie powalał na łopatki, ale był typowo łódzki :). Minusem natomiast były trochę za krótkie zasłony, które rano wpuszczały światło do pokoju. Nie dało ich się zamknąć na tyle szczelnie, aby w środku była całkowita ciemność. Przyjemnym dopełnieniem wystroju w pokoju były stare, czarno-białe zdjęcia Łodzi.

Widok z okna

Śniadanie

Dla członków programu Hilton Honors o statusie Gold i Diamond śniadanie w Hiltonach jest gratis. Śniadanie w tym łódzkim hotelu stoi na bardzo wysokim poziomie. Był spory wybór zarówno dań na ciepło, jak i na zimno.

Wybór dań ciepłych

Na wyrazy uznania zasługuje także obsługa, która bardzo miło odnosiła się do gości. Kelnerki nalewały także świeżo wyciskany sok z pomarańczy, na co zawsze chętnie rano się piszemy.

Śniadaniowa kompozycja Nikodema 😉

Z ciekawostek wodę do herbaty nalewało się z pięknego samowara. Dostępne było także wino musujące.

Ciekawy sposób na podanie herbaty

Basen

Jak już wspomnieliśmy na 10-tym piętrze znajduje się centrum SPA, siłownia oraz basen. Wstęp do siłowni oraz basenu jest bezpłatny dla gości hotelowych i co ważne nie są tam wpuszczani goście z poza hotelu. Pływalnia co prawda nie jest duża i głęboka, ale spokojnie można w nim popływać dla relaksu oglądając miasto z ciekawej perspektywy. Dodatkowo na miejscu znajduje się także jacuzzi oraz dwa rodzaje saun. Siłownia jest otwarta całą dobę, natomiast basen od godzin porannych do późnego wieczoru. Sauny natomiast rozgrzewane są od godz. 16:00, można jednak poprosić o wcześniejsze nagrzanie.

Hotelowy basen – zdjęcie z portalu Booking.com

Podsumowanie

Jeśli ktoś poszukuje dobrej jakości noclegu w Łodzi to jak najbardziej polecamy właśnie ten hotel. Dzięki pewnemu sposobowi, który opiszemy niedługo na naszym blogu udało nam się zarezerwować nocleg za 217 zł. Cena oczywiście za pokój dwuosobowy ze śniadaniami. Dodatkowo za tą noc zarobiliśmy punkty, które możemy wykorzystać na darmowe noclegi w hotelach sieci Hilton.

Szkoda, że hotel nie posiada Executive Lounge (zresztą jako jedyny z czterech DoubleTree w Polsce). Jednak mimo to z pewnością wybierzemy właśnie ten hotel, jak będziemy następnym razem w Łodzi. 🙂

Nasza ocena: 8/10

Hotele przy Zatoce Gdańskiej – Mercure Posejdon oraz Novotel Marina

Podczas naszego niedawnego pobytu w trójmieście postanowiliśmy przetestować dwa nieodległe od siebie hotele zlokalizowane na granicy Gdańska i Sopotu. Do Gdańska polecieliśmy linią Ryanair z Krakowa, co pozwala na szybki weekendowy wypad nad morze (loty idealnie wpasowują się w weekend piątek-niedziela, my zapłaciliśmy za bilety 29 zł za osobę w jedną stronę). Na kilka tygodniu przed planowaną podróżą pojawiła się promocja w sieci Accorhotels na noclegi ze śniadaniami za 1 zł w Trójmieście. Będąc kilkakrotnie wcześniej w tych okolicach wybieraliśmy noclegi w hotelu Mercure Gdynia. Zawsze byliśmy bardzo zadowoleni ze standardu w tym obiekcie. Tym razem postanowiliśmy jednak przetestować dwa inne *** hotele, które znajdują się bardzo blisko plaży w Jelitkowie. Poniższy wpis ma za zadanie porównać oba obiekty w trzech kategoriach: pokój, śniadanie oraz udogodnienia hotelu i obsługa.

Hotel Mercure Gdańsk Posejdon
Novotel Gdańsk Marina

Jeśli chodzi o ceny pobytów to udało nam się zarezerwować pokoje w następujących stawkach:

  • Mercure Gdańsk Posejdon – 189 zł za pokój dwuosobowy (MyRoom) ze śniadaniem
  • Novotel Gdańsk Marina – 171,50 zł za pokój dwuosobowy ze śniadaniem

Pokoje

Niestety od początku 2018 roku nasz status w LeClub Accorhotels spadł do poziomu Silver, czyli statusu, który nie pozwala na wiele benefitów (np na podniesienie standardu pokoju). Obecnie przerzucamy się bardziej na pokoje sieci Hilton, której program lojalnościowy oferuje więcej przywilejów. Niestety hoteli tej sieci jest w Polsce znacznie mniej, niż Accora. W obu hotelach zarezerwowaliśmy najtańsze pokoje, przy czym w Mercure w tej cenie mieliśmy możliwość zarezerwowania pokoju ze specjalnej kolekcji indywidualnie projektowanych i niepowtarzalnych pokoi MyRoom. W tym przypadku był to pokój piracki.

Piracki „MyRoom” w Mercure Posejdon

Sam pokój był bardzo ciekawy, znacznie inny od tych, do których jesteśmy przyzwyczajeni w hotelach. Ciekawymi elementami był kufer podróżny, beczka, czy globus. Czuć było także, że pokój był niedawno remontowany. Łazienka też była zadbana i dobrze wysprzątana. To na duży plus, szczególnie przy hotelach, które najmłodsze już nie są (ten Mercure został wybudowany w 1976 roku jako hotel Orbis). Pokój jest nawet dobrze wyciszony, co pozwala odpocząć i się dobrze wyspać na wygodnym łóżku. Pokój był przygotowany idealnie, z gładko pościelonym łóżkiem, co widać na powyższym zdjęciu. 🙂

Dla porównania w hotelu Novotel Gdańsk Marina w najniższej stawce udało nam się zarezerwować podstawowy pokój z sofą. Otrzymaliśmy pokój na pierwszym piętrze na przeciwko windy. Niestety winda była nieco słyszalna oraz w spokoju przeszkadzały też dzieci biegające po korytarzu.

Pokój w hotelu Novotel Gdańsk Marina

W naszym pokoju widoczny był ząb czasu, niektóre części wyposażenia nie działały tak jak powinny – np telefon w ogóle nie działał, kiedy próbowaliśmy się skontaktować z recepcją. Łóżko było wygodne, jednak nie było zaścielone tak idealnie, jak w hotelu Mercure (porównaj zdjęcia;)), co nie sprawiało dobrego wrażenia po wejściu do pokoju.

Zaciek w wannie – hotel Novotel Gdańsk Marina

Łazienka była też w starym stylu – duży minus to wanna z dużym zaciekiem :(.

W kategorii pokoju zdecydowanie rywalizację wygrał Mercure.

Śniadanie

Kolejną kategorią, w której chcielibyśmy porównać oba hotele jest śniadanie. W obu obiektach skorzystaliśmy z bufetowego śniadania w restauracji. W weekendy możemy zjeść poranny posiłek od godz. 7:00 do 11:00 – tak jest chyba we wszystkich hotelach tej sieci.

Część sali śniadaniowej hotelu Mercure

Wybór dań śniadaniowych był bardzo zadowalający. Na plus duża ilość ryb, co powinno mieć miejsce w nadmorskim hotelu (bardzo ucieszyło to Kasię). Wszystkie dania były wysokiej jakości, do czego przyzwyczaiły nas hotele sieciowe. Wybór soków też był zadawalający, trafił nam się co prawda zepsuty sok z czarnej porzeczki, jednak po zwróceniu uwagi obsłudze od razu dostaliśmy na nasz stół cały dzbanek świeżego :).

Nasz talerz

Natomiast w hotelu Novotel sala śniadaniowa była dużo większa, bo sam hotel jest także dużo większy. W sobotni wieczór w tej samej sali organizowana była studniówka, która trwała ponoć do godziny 4:00, jednak obsłudze udało się szybko przywrócić jej normalny wygląd :).

Dekoracje studniówkowe podczas śniadania

Wybór dań na śniadaniu w Novotelu również był wystarczający, sporo ciepłych potraw, m.in. kaszanka. 😉 Po zabawie studniówkowej została także spora ilość słodyczy oraz tort. Wszystkiego mogliśmy spróbować przy śniadaniu (co bardzo ucieszyło Nikodema).

„Postudniówkowe” ciasta 😉

Przy porównaniu śniadań oba hotele wypadają bardzo dobrze i nie ma tutaj zdecydowanego laureata.

Udogodnienia hotelu i obsługa

W obu obiektach znajdują się także niewielkie centra odnowy biologicznej z basenem oraz sauną, które są bezpłatne dla gości hotelowych. To dodatkowo zmotywowało nas do wyboru właśnie tych hoteli.  Niestety oba centra są także dostępne dla gości z zewnątrz, co powoduje często spory tłum. W sobotni poranek, kiedy chcieliśmy wybrać się na basen w hotelu Mercure odbywał się akurat zajęcia z Aqua Fitnessu i był na tyle duży ruch, że z tej aktywności zrezygnowaliśmy. W niedzielę natomiast udaliśmy się do saun hotelu Novotel, gdzie było też co prawda sporo osób, ale nie przeszkadzało to aż nadto w wypoczynku. W środku było kilka saun: sucha oraz na podczerwień. Osobno była także sauna sucha nielateksowa. Kilka minut spędziliśmy także na basanie, jednak kąpało się w nim bardzo dużo osób.

Obsługa w obu hotelach była w większości bardzo miła. Jedyny wyjątek stanowiła Pani, która meldowała nas w Novotelu. Gdy zapytaliśmy o możliwość wymeldowania w niedzielę do godz. 17:00 stwierdziła, że taką możliwość mają jedynie rodziny z dziećmi (prawda jest taka, że w niedzielę taka opcja jest darmowa we wszystkich Novotelach). Gdy zapytaliśmy w niedzielę rano inną osobę pracującą na recepcji o taką możliwość – nie było żadnego problemu.

W obu hotelach otrzymaliśmy także vouchery na dwa darmowe drinki w hotelowych barach (przywilej statusu Silver w LeClub Accorhotels).

Podsumowanie

Ogólnie polecamy te dwa hotele wszystkim, którzy chcą spędzić miły czas w spokojniejszej części Gdańska. Na piękną plażę jest tylko kilka kroków, a nią można spokojnie dojść w niecałe pół godziny do centrum Sopotu. Jest to też dobre miejsce dla rodzin z dziećmi (dwójka dzieci do 16 lat śpi za darmo w pokoju rodziców lub dziadków ze śniadaniem gratis). Z tych dwóch hoteli sami wybralibyśmy hotel Mercure na naszą następną podróż. 🙂

Nasza ocena hotelu Mercure: 6/10

Strona hotelu Mercure Gdańsk Posejdon

Nasza ocena hotelu Novotel: 5/10

Strona hotelu Novotel Gdańsk Marina

Plaża w okolicach obu hoteli

Recenzja 4* hotelu Mercure Racławice Dosłońce

Dzisiaj chcielibyśmy podzielić się z Wami naszą recenzją hotelu Mercure Racławice Dosłońce Conference & SPA.

Większość z Was zapewne zastanawia się, gdzie dokładnie jest Dosłońce – tak nazywa się wieś, w której położony jest hotel. Już spieszymy z wyjaśnieniem:

Hotel położony jest 45 km na północ od Krakowa, a najbliższa miejscowość (Miechowo) oddalona jest od hotelu o 10 km. Sama lokalizacja tego obiektu jest już ciekawa, ponieważ jest to chyba jedyny hotel grupy AccorHotels w Polsce, który jest położony w tak dalekiej odległości od jakiegokolwiek miasta.

Główną funkcją tego niewielkiego, bo 67-pokojowego hotelu są jak sama nazwa wskazuje konferencje. Jednak jest to także świetne miejsce na weekendowy odpoczynek w SPA poza miastem. My odwiedziliśmy hotel w styczniu tego roku i spędziliśmy w nim dwie noce przy okazji naszego wypadu do Krakowa.

Przyjazd do hotelu

Dojazd do hotelu jest wyzwaniem. Jeśli nie posiadamy samochodu to konieczny jest dojazd do Miechowa pociągiem, a później zostaje chyba jedynie TAXI. W przypadku własnego samochodu bardzo przydatna okazuje się nawigacja GPS, dzięki której po drodze nie zabłądzimy i wąskimi dróżkami trafimy na miejsce. Hotelowy parking jest na szczęście bezpłatny i całkiem spory.

Zameldowanie

Zameldowanie przebiegło bardzo sprawnie. Pani w recepcji poinformowała nas, że otrzymaliśmy upgrade do pokoju wyższej kategorii dzięki posiadanemu statusowi Gold w programie lojalnościowym LeClub AccorHotels. Samo hotelowe lobby jest bardzo przyjemne, już na wejściu czuć miłe odprężenie. Po lewej stronie od wejścia znajduje się bar, restauracja oraz przejście do strefy wellness, o której później. Nasza stawka, za którą zarezerwowaliśmy pobyt wyniosła 380 zł za dwie noce ze śniadaniami dla dwóch osób. Cenę obniżyliśmy oczywiście używając punktów LeClub (2000 pkt obniża cenę o 40 euro).

Pokój

Pokój, który otrzymaliśmy był dosyć przestronny i przyjemny, chociaż do najnowszych nie należał. Początkowo był wyczuwalny nieświeży zapach, jednak po przewietrzeniu ustał. Łóżko było dosyć spore, chociaż niestety nie był to jeden duży materac, a dwa pojedyncze złączone ze sobą. Czystość pokoju i łazienki była na wysokim poziomie.

Zanotowaliśmy dwa minusy: jedyne okno w pokoju (widoczne na zdjęciu) to drzwi balkonowe wychodzące na taras wspólny z innymi pokojami, co znacznie ogranicza prywatność. Drugim minusem był zdecydowanie zbyt mały telewizor, jak na taką wielkość pokoju oraz standard 4*.

W pokoju czekała na nas miła niespodzianka w formie jabłecznika.

Bar i śniadanie

W pierwszy wieczór naszego pobytu udaliśmy się do baru, aby zrealizować nasz kupon na napój powitalny. Niestety ostatnio Accor ograniczył znacznie wybór i nie dostaniemy już np naszego ulubionego ginu z tonikiem. Na pocieszenie otrzymaliśmy po lampce wina.

Jeśli chodzi o śniadanie to wybór jest całkiem duży i każdy może wybrać to, na co ma ochotę z bufetu szwedzkiego. 

Istnieje także możliwość zamówienia dań przygotowywanych na życzenie, takich jak omlet, czy pyszna czekolada na gorąco.

SPA & Wellness

Ten rozdział recenzji przy tym hotelu jest chyba najważniejszy, bo wg nas jest to najważniejszy powód, dla którego warto przyjechać właśnie do tego hotelu. Oprócz całej gamy zabiegów SPA (w różnych cenach) dla gości hotelowych jest dostępna bezpłatna strefa wellness. Miejsce to składa się z krytego basenu, dwóch jacuzzi (jedno zewnętrzne – w styczniu nie próbowaliśmy ;-)) oraz trzech saun – suchej, parowej i ziołowej. Strefa ta otwarta jest od 8:30 do 20:30, natomiast w piątek i sobotę nawet do 22:00.

Przebywanie w hotelowej strefie wellness pozwala się bardzo odprężyć. Miejsce jest bardzo nowoczesne i zadbane, co dodatkowo pozwala się nim cieszyć.

Podsumowanie

Poza spędzaniem czasu w hotelowym basenie możemy także zagrać w bilard lub ping-ponga. Kilka atrakcji było też przygotowanych dla dzieci, które wtedy spędzały tam z rodzicami swoje ferie zimowe.

Jeśli szukacie przyjemnego hotelu na weekendowy wypoczynek, który dodatkowo nie zrujnuje Waszego budżetu to serdecznie polecamy Mercure w Dosłońcu. Możecie go zarezerwować praktycznie na każdym portalu rezerwacyjnym, jednak należy pamiętać, że przywileje związane z LeClub przysługują Wam jedynie przy rezerwacji przez AccorHotels lub bezpośrednio poprzez hotel. Ciekawe oferty (np z obiadokolacją w cenie) znajdziecie na oficjalnej stronie hotelu: https://www.dosloncespa.pl/pl

 

Powoli zbliża się ulubiony czas dla narciarzy… W okolicy hotelu znajdują się też stoki narciarskie, a hotel oferuje często ciekawe pakiety wraz ze zniżkami na zjazdy. W sezonie letnim natomiast otwarte jest w okolicy hotelu pole golfowe oraz korty tenisowe.

Nasza ocena hotelu to 7/10 🙂

 

Recenzja hotelu Ibis Gdańsk Stare Miasto

Generalnie dość rzadko korzystamy z usług hoteli Ibis. Wyjątkami są konieczność szybkich transferów (krótki czas pobytu w hotelu – wówczas wybieramy Ibis Budget), brak konkurencji wyższej jakości sieciówek w pobliżu, czy po prostu ciekawy klimat danego hotelu (tu wygrywa Ibis Style), czy po prostu fakt, że jest to nowy hotel.

Gdańskiego Ibisa wybraliśmy ze względu właśnie na ostatni czynnik. Ponadto, w Gdańsku byliśmy tak naprawdę na chwilę, przez co nie chcieliśmy ponosić dodatkowych kosztów związanych ze spaniem w Novotelu czy Mercure (który jest po drugiej stronie ulicy względem Ibisa). Spędziliśmy w hotelu jedną noc przy okazji wyjazdu na koncert Roda Stewarta,  ale pobyt był bardzo przyjemny i udany. Poniżej dokładna recenzja hotelu.

Hotel Ibis Gdańsk Stare Miasto **

Przyjazd do hotelu

Obiekt zlokalizowany jest niedaleko centrum miasta. Sam budynek prezentuje się bardzo ładnie, stylem nawiązując do gdańskiej starówki. Parking hotelowy zlokalizowany jest zaraz za obiektem, kosztuje 20 zł za dobę. Mimo, że nie jest to wygórowana kwota jak za parking hotelowy można jeszcze obniżyć tą kwotę. W okolicach jest dużo miejsc parkingowych, które opłacić trzeba w parkomacie. Jednak strefa parkingowa obowiązuje tylko w godzinach 9-17, więc parkowanie w nocy jest darmowe.

Zameldowanie

Zameldowanie przebiegło bardzo sprawnie. Po wejściu do hotelu stykamy się z bardzo przyjemnym i ciekawym wnętrzem. Nowe hotele Ibis są urządzone w nowoczesnym, ale wciąż ciepłym i klimatycznym stylu. W recepcji zapłaciliśmy za pobyt wraz ze śniadaniem. Pobyt kosztował 216 zł, ale po użyciu 2000 punktów LeClub Accorhotels kwota została obniżona do około 42 zł.

Po prawej stronie od recepcji znajduje się bar i restauracja. Posiadają dwie wydzielone części- tą bardziej restauracyjną oraz powiedzmy- relaksacyjną, z wygodnymi dużymi fotelami i kanapami. W tym miejscu znajduje się też skrzynka z jabłkami, którymi można się poczęstować.

Pokój 

Dość przestronny pokój był ciepły i czysty. Zaaranżowany w bardzo przyjemnym stylu. Czuć było, że hotel jest nowy i jeszcze nie zużyty. Najważniejszym elementem pokoju jest duże, wygodne łóżko z jedną dużą kołdrą oraz dwiema (niestety tylko dwiema), małymi (niestety małymi), ale miękkimi poduszkami.  Zamiast szafy znajdziemy drążek i półki znajdujące się za panelem. Jest tam też sejf. W pokoju znajduje się również biurko z bardzo przydatną kostką zasilającą z różnymi wejściami. Bagaż możemy odłożyć na przeznaczonej na to półce. Przy łóżku znajdują się małe półki, na których można odłożyć telefon czy filiżankę. Ciekawym rozwiązaniem są lampy przy łóżku, które można użyć zarówno jako lampki nocne do czytania (po powieszeniu ich na niższym wieszaku), a także jako oświetlenia całego pokoju (po powieszeniu na wyższym).

W pokoju znajduje się także spory i dobrze działający telewizor umiejscowiony na ciekawym tle. Z okna roztacza się widok na ulicę, park oraz pobliski hotel Mercure Gdańsk Stare Miasto (w naszym hotelu są ulotki zachęcające do skorzystania ze „wspólnego” SPA obu hoteli w Mercure).

Łazienka

Do pokoju oczywiście przynależy łazienka. Nie jest ona zbyt duża, jednak zmieściło się tam sporych rozmiarów lustro oraz niemała kabina prysznicowa za co należy się duży plus. Jedynym dostępnym kosmetykiem jest żel „all in one” (do rąk, włosów i ciała). Tak jest w każdym hotelu Ibis, na szczęście nie jest to mała tubka, tylko dwa duże pojemniki (jeden przy umywalce i jeden pod prysznicem). Małym minusem są tylko trzy ręczniki – jeden pod nogi oraz po jednym na osobę. Nie są one jednak zniszczone i ładnie pachną. Należy pamiętać, że hotel ma jedynie ** – nocując sporo w różnych hotelach często spotykaliśmy dużo gorsze ręczniki nawet w obiektach z wyższą ilością gwiazdek.

Bar i śniadanie

W barze realizowaliśmy wieczorem swój kupon na napój powitalny, który w przypadku hoteli Ibis jest dość skromny – można wybrać spośród małego piwa, lampki wina, oraz napojów bezalkoholowych ciepłych i zimnych. Nie mamy możliwości otrzymania np naszego ulubionego ginu z tonikiem.

W tym samym miejscu rano zjedliśmy śniadanie. Dostępnych produktów nie jest wprawdzie tyle, ile jest w hotelach wyższych marek sieci Accor, jednak każdy z pewnością znajdzie coś dla siebie. Co jest ważne, w każdym hotelu sieciowym (zarówno Accor, jak i Hilton) wszystkie składniki są wysokiej jakości, czego często nie można powiedzieć o hotelach niezrzeszonych.

My wybraliśmy tradycyjnie jajecznicę, kiełbaski, warzywa oraz świeże pieczywo, a do tego naleśniki. Duży plus za smaczną kawę z prawdziwym mlekiem, a nie żadnym proszkiem. 🙂


Sporą atrakcją na śniadaniu była gorąca szarlotka, którą Pani przyniosła prosto z piekarnika i kroiła porcje z wielkiej blachy.

Podsumowanie

Hotel jest jak najbardziej godny polecenia. Cieszymy się, że powstał taki obiekt w świetnej lokalizacji. Będąc w Gdańsku warto się w nim zatrzymać, szczególnie jeśli nie potrzebujemy dodatkowych usług, jakie oferują lepsze (ale także droższe) hotele.

Duży plus należy się także bardzo miłej obsłudze zarówno w recepcji, jak i w restauracji. Jeśli chodzi o tego typu klasę hoteli wg. nas ten zasługuje na ocenę 7/10 🙂

Recenzja HILTON GARDEN INN Kraków Airport

Coraz częściej korzystamy z usług hotelowych. Z racji zawodu jak również rekreacyjnie. Niedawno mięliśmy przyjemność nocować w hotelu marki Hilton w Krakowie. W tej sieci hotelowej Nikodem posiada status Diamond, który daje wiele przywilejów związanych z noclegiem.

Program Hilton HHonors

Program lojalnościowy Hilton HHonors opiera się na zdobywaniu kolejnych poziomów w ramach lojalności wobec marki. Sprawdza się tu zasada, że im więcej nocy spędzimy w hotelach danej sieci, tym wyższy osiągniemy status. W naszym przypadku było nieco inaczej, ponieważ najwyższy status osiągnęliśmy w sieci Accor (Status Platynowy). Skorzystaliśmy z możliwości tzw. status match, dzięki któremu wysoki poziom w programie lojalnościowym Accor’a mogliśmy przełożyć na najwyższy status w sieci Hilton (czasami jest taka promocja, że działa to na zasadzie 1:1).

Na stronie sieci znajduje się opis korzyści dotyczących poszczególnych poziomów – klik.
W naszym przypadku najważniejsze spośród wielu korzyści korzyści to darmowe śniadanie (dla posiadacza karty i jednego gościa), podniesienie standardu pokoju, darmowy internet oraz prezent powitalny.

Jak powyższe punkty zostały zrealizowane w krakowskim hotelu możecie sprawdzić poniżej.

Hilton Garden Inn Kraków Airport

Zameldowanie

Zameldowanie przebiegło bardzo sprawnie. Pani wyjaśniła wszelkie wątpliwości dotyczące parkingu. Znajduje się on obok hotelu i jest on współdzielony z krakowskim lotniskiem. Opłata za dobę to 24 zł, jest to chyba tak naprawdę jedyna opcja zaparkowania auta w okolicy, więc oczywiście z niej skorzystaliśmy. W recepcji przywitały nas ciastka „domowej roboty” w dwóch smakach- waniliowe i czekoladowe, które dla hotelowych gości są „prezentem powitalnym”. Oczywiście chętnie skorzystaliśmy z tego poczęstunku i dobrze, ponieważ na drugi dzień podczas wymeldowania ciastek już nie było. Dla nas waniliowe były numer jeden.

Hol jest bardzo przestronny, można w nim poczytać prasę czy poczekać na taksówkę. Między windami a recepcją znajduje się także mały sklepik, w którym można zaopatrzyć się w produkty gaszące pragnienie czy głód, jak również w potrzebne przybory kosmetyczne czy higieniczne. Ceny oczywiście wyższe niż w sklepie, ale nie ma dramatu – piwo w cenie 8 zł. Można tam też skorzystać z czajnika czy mikrofalówki. W lodówkach dostępne są różnego rodzaju dania do przyrządzania na własną rękę. Ciekawa opcja, jeśli ktoś podczas nocnego transferu chciałby wrzucić na ruszt coś ciepłego.

Bardzo przyjemne jest hotelowe lobby. Przestronne, ciekawie zaaranżowane, z dużą ilością wygodnych kanap czy rewelacyjnych foteli. Mimo ciągłego ruchu jest tam spokojnie i cicho, więc można popracować czy poczytać gazetę bądź zrelaksować się przed kominkiem.My niestety nie mieliśmy okazji skorzystać z tych przyjemności, ale może następnym razem się uda.

Pokój

Otrzymaliśmy pokój z łóżkiem typu queen-size i rozkładaną sofą. Pokój był dość przestronny, czysty jednak dość wychłodzony. Z tym nie mogliśmy sobie trochę poradzić mimo prób nastawiania klimatyzacji. Bardzo przyjemny był wystrój pokoju. Klasyczne, stonowane kolory oraz co bardzo się nam podobało, zdjęcia Krakowa wiszące nad łóżkiem.

W pokoju znajdował się duży telewizor z kanałami zarówno w języku polskim jak i w kilku językach obcych. Co ciekawe, istniała możliwość skorzystania z przeglądarki, wielu aplikacji czy gier. Dzięki temu można było np. włączyć film na YouTube. To plus, ponieważ kanały telewizyjne miewały jakieś zakłócenia. Równie problematyczny był Internet, ze względu na dość niską prędkość (z czym do tej pory w hotelach tej sieci się nie spotkaliśmy).

W pokoju znajdowały się dwie butelki wody niegazowanej. Można też było przygotować sobie kawę czy herbatę. Co zawsze cieszy w hotelach Hilton to dobrej jakości zastawa, a nie żaden plastik czy papierowe kubeczki.

Łóżko należy do tych bardziej średnio-twardych a nawet twardych, ale jest baaardzo wygodne. Mamy możliwość wyboru miękkości poduszki co jest sporym atutem. W szafie znajduje się też koc, gdyby ktoś potrzebował większej ilości ciepła, bądź dwóch osobnych kołder. Ogromnym atutem jest deska do prasowania w pokoju i żelazko. W tego typu hotelu, bezpośrednio sąsiadującym z lotniskiem to rzecz prawie niezbędna, więc hotel wyszedł naprzeciw tego typu potrzebom.
Jednak żeby nie było zbyt idealnie… szukałam wszędzie i długo i nie znalazłam – szlafroka i kapci… A szukałam, ponieważ się ich spodziewałam 😉 Oglądałam wcześniej zdjęcia zamieszczone w Internecie i widziałam, że są na wyposażeniu pokoi. Może akurat mięliśmy pecha. A szkoda, bo kolejnego dnia nocowaliśmy w konkurencyjnym hotelu niższym rangą i w nim takież przedmioty się znajdowały.
Niestety nie otrzymaliśmy upgrade do wyższego pokoju, więc nie potrafię powiedzieć czy to kwestia standardu czy przypadku. Również nie otrzymaliśmy prezentu powitalnego. Także nie wiemy dlaczego. 😉 Generalnie w hotelu panowało zamieszanie związane z kilkoma, jak się nie mylę, konferencjami, więc może to było przyczyną. Z drugiej jednak strony- to chyba na porządku dziennym tego rodzaju hotelu, także może coś innego stanęło na przeszkodzie.

W łazience znajdowały się 4 ręczniki oraz zestaw kosmetyków. Niestety, przez cały przekrój naszych wizyt w tej sieci widzimy, że zarówno pojemność jak i ogólna ilość tych kosmetyków ulega zmniejszeniu. Niestety dla dwóch osób, tak dużych jak my ;), jeden mały żel pod prysznic to mało. Również, jeśli chodzi o szampon – na moje długie włosy wystarcza „na styk”, Nikodem niech się sam o siebie martwi 😉 Ponadto wśród kosmetyków są także balsam do ciała, mydło i odżywka do włosów. Na plus to, że są one dobrej jakości i pięknie pachną.

W naszym pokoju mięliśmy wannę z zasłonką do prysznica. Bardzo dobra regulacja ciśnienia oraz temperatury wody dzięki precyzyjnym pokrętłom. Łazienka bardzo czysta, dość przestronna. Była wychłodzona tak, jak pokój, jednak włączyliśmy grzejnik co szybko naprawiło problem. Mankamentem mogą być drzwi, których nie da się pozostawić otwartych, ponieważ są mocno dociążone. To utrudnia wietrzenie łazienki po kąpieli.

Śniadanie
Z usług restauracji korzystaliśmy wyłącznie w trakcie śniadania. Obsługa bardzo przyjemna, pomocna i dobrze zorientowana. Wszystko ładnie podane, świeże. Wybór dań na ciepło był dość spory. Mamy do wyboru jajecznicę, boczek, kiełbasę białą i parówki, fasolkę i pieczone pomidory.
Ponadto możemy zamówić potrawy jajeczne takie jak omlet czy jajka sadzone, gofry oraz naleśniki, które zostaną nam podane do stolika.

Pozostały wybór dość standardowy – cztery rodzaje sera, trzy szynki, pasztet i ryba. Weganie czy wegetarianie mieliby problem przy wyborze czegoś dla siebie. Alternatywą mogą być płatki śniadaniowe oraz szeroki wybór nasion i suszonych owoców. Nie wiem tylko czy mamy możliwość wyboru mleka innego niż krowie, bo tego nie sprawdzałam.

Standardowo możemy skorzystać z bufetu sałatkowego, świeżych warzyw, owoców czy koktajlu owocowego. Słodkości było sporo. Różnego rodzaju ciastka francuskie, babeczki czy ciasta. Równie szeroki był wybór pieczywa.

Powyżej naruszone już śniadanie Nikodema. 😉

Jeśli chodzi o napoje to jest zarówno woda z cytryną jak i trzy rodzaje soków (pomarańczowy, z czarnej porzeczki i jabłkowy). Można napić się też kawy z ekspresu czy herbaty. Uwaga od Nikodema – minusem było także mleko w proszku w ekspresie do kawy zamiast prawdziwego mleka. Niestety taka sytuacja ma miejsce w wielu hotelach, a psuje to dość znacząco smak kawy.

Kremówka na śniadanie miło nas zaskoczyła 😉

Cena śniadania jest dość wysoka (50 zł), jednak asortyment całkiem przyjemny. Może wolałabym szerszy wybór warzyw czy owoców. Brakowało mi także większego asortymentu jeśli chodzi o białe sery.

Podsumowując…
W hotelu nocowaliśmy za 10.000 punktów. Niestety nie wszystkie założenia programu lojalnościowego zostały spełnione, ale też nie zgłaszaliśmy ich. Hotel utrzymuje wysoki standard. Obsługa bardzo uprzejma i sympatyczna. Mimo kilku minusów, z którymi się zetknęliśmy z przyjemnością wrócimy do tego hotelu ponownie. 🙂 Nasza ocena- 7/10 🙂